Policjanci w służbie historii Paweł Marciniak - Konkurs Policjanci w służbie historii - edycja III -

Policjanci w służbie historii Konkurs dla uczniów „klas mundurowych”

Nawigacja

Konkurs Policjanci w służbie historii - edycja III

Strona znajduje się w archiwum.

Władysław Staśkiewicz


Pełna nazwa szkoły
Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 im. E. Kwiatkowskiego

Dane zespołu

Nauczyciel – Opiekun - imię i nazwisko
Władysław Staśkiewicz

Pierwszy uczeń

Uczeń 1 – imię i nazwisko
Paweł Marciniak

Drugi uczeń

Uczeń 2 – imię i nazwisko
Patrycja Piechowiak

Trzeci uczeń

Uczeń 3 – imię i nazwisko
Aleksandra Kaczmarek

Sylwetka policjanta

Imię i nazwisko policjanta
Andrzej Grześkowiak
Lata życia
1897 - 1954
Opis postaci

Andrzej Grześkowiak – policjant, który walczył pod Monte Cassino


Andrzej Grześkowiak urodził się w 15 listopada 1897 r. w małej miejscowości Myślęcin (parafia Dębnica) w powiecie gnieźnieńskim. Jego rodzicami byli Marcin i Józefa z domu Bielecka. Ślub wzięli 7 maja 1883 r. w Myślęcinie. Marcin urodził się w Sokolnikach, a w chwili ślubu mieszkał w Ganinie (niem. Klewitzdorf). Po ślubie rodzice Andrzeja przenieśli się do Myślęcina, gdzie urodziła się i mieszkała Józefa. Prowadzili tam własne gospodarstwo rolne.
Andrzej w wieku 17 lat został wcielony do pruskich oddziałów wojskowych jako sanitariusz. W latach 1918 - 1919 był uczestnikiem Powstania Wielkopolskiego, żołnierzem 1 Pułku Strzelców Wielkopolskich oraz 69 Pułku Piechoty. W 1920 roku wziął udział w wojnie polsko–bolszewickiej.
W czasie działań wojennych Andrzej Grześkowiak poznał Stanisławę Wielińską, córkę Walentego i Agnieszki, urodzoną 8 maja 1901 r. w Ługach (obecnie jedno z osiedli w Jarocinie). Młodzi wzięli ślub 14 lutego 1920 roku w kościele p.w. Św. Marcina w Jarocinie (Andrzej był wówczas na przepustce wojskowej).
Po zakończeniu wojny Andrzej Grześkowiak zajął się handlem. Ciągnęło go jednak do munduru. Podjął decyzję o wstąpieniu w szeregi nowo powstającej formacji mundurowej – Policji Państwowej. Został funkcjonariuszem XI okręgu (poznańskiego) z przydziałem do Komendy Powiatowej Policji Państwowej w Krotoszynie jako posterunkowy posterunku w Jarocinie.
W latach międzywojennych policjanci bardzo często przenoszeni byli z rodzinnych stron na posterunki znacznie od nich oddalone. Było to spowodowane chęcią przeciwdziałania przez przełożonych wszelkim przejawom kumoterstwa i spoufalania się społeczeństwa ze znanymi sobie policjantami. Być może to było powodem, że w 1923 r. posterunkowy Andrzej Grześkowiak rozkazem Komendanta Wojewódzkiego Okręgu XI zostaje przesiedlony do miejscowości Druja, leżącej w powiecie Brasławskim w województwie wileńskim. Gdy posterunkowy zadomowił się w nowym miejscu, dołączyła do niego żona wraz z ich roczną córeczką – Ireną, urodzoną w Jarocinie 10 października 1922 r.
W 1925 roku na świat przychodzi drugie dziecko Andrzeja i Stanisławy – Stanisław (późniejszy żołnierz II Korpusu gen. Władysława Andersa oraz I Korpusu 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka). W roku 1927 rodzi się kolejna córka pary. W tym okresie Andrzej Grześkowiak zostaje skierowany na kurs dla posterunkowych Policji Państwowej prowadzony w Mostach Wielikch, po ukończeniu którego otrzymuje awans do stopnia starszego posterunkowego.
Pod koniec lat 20-ych XX wieku (dokładna data nie jest znana), Andrzej Grześkowiak wraz z rodziną przenosi się do niedalekiego miasteczka Miory, leżącego również w powiecie brasławskim. Tam na świat przychodzi kolejne troje dzieci Grześkowiaków: chłopiec i dwie dziewczynki.
Gdy 1 września 1939 roku Niemcy rozpoczęły wojnę z Polską, większość policjantów dostała rozkaz ewakuacji w kierunku wschodnich granic Polski. Tam, po 17 września 1939 r., stali się łatwym kąskiem dla bojówek ukraińskich oraz wojsk sowieckich. Wzięci do niewoli, trafiali do obozów, dla policjantów był to przede wszystkim Ostaszków.
Andrzej Grześkowiak ewakuował się wraz z kolegami z posterunku w kierunku Łotwy. Granicę polsko–łotewską przekroczył 20 września 1939 r. Wtedy też, w okolicach Dyneburga, został aresztowany. Mimo to mógł przebywać na wolności, warunkiem była rejestracja w jednym z punktów policyjnych na terenie Łotwy.
We wrześniu 1940 r. Rosja zajęła Litwę, Łotwę i Estonię i ogłosiła je swoimi republikami. Przebywający na Łotwie polscy policjanci i żołnierze zostali ponownie aresztowani i umieszczeni w obozie w Ulbroce k. Rygi. Wśród nich był starszy posterunkowy Policji Państwowej Andrzej Grześkowiak. We wrześniu więźniowie Ulbroki zostali przetransportowani do obozów, które zostały „rozładowane” podczas rozstrzelań w marcu i kwietniu 1940 roku. Grześkowiak obóz w Ulbroce opuścił 2 września, 9 września dotarł do obozu NKWD w Kozielsku. 8 kwietnia 1941 roku jeńców Kozielska, wśród nich Grześkowiaka, przetransportowano kolejami do Murmańska, następnie statkiem przez Morze Barentsa do łagru (obozu pracy) w Ponoj. Znajdował się on za kręgiem polarnym na Półwyspie Kola.
7 lipca 1941 r. Grześkowiak, wraz z innymi jeńcami obozu w Ponoj, został załadowany na statek i przez Morze Białe dotarł do Archangielska. Stamtąd przez Włodzimierz dotarł do obozu w Suzdalu, położonego 200 km na wschód od Moskwy. Pod koniec sierpnia 1941 r. jeńcy tego obozu, na mocy porozumień polsko–radzieckich (układ Sikorski - Majski), zostali zwolnieni z obozu, dostając jednocześnie możliwość wstąpienia do formujących się na obczyźnie oddziałów Wojska Polskiego. W tym celu chętni do założenia polskiego żołnierskiego munduru udali się do Tatiszczewa nad Wołgą. Tam została przeprowadzona kwalifikacja przydatności wojskowej i przydział do poszczególnych jednostek. Andrzej Grześkowiak przydzielony został do 5 Dywizji Wileńskiej 5 Baonu Sanitarnego.
9 sierpnia 1942 r. żołnierze 5 Wileńskiej Dywizji Piechoty rozpoczęli swoją podróż na Wschód. Andrzej Grześkowiak dociera do Pahlavi w Iranie. W marcu 1943 r. 5 WDP została przeorganizowana i w jej miejsce utworzono 5 Kresową Dywizję Piechoty. Wraz z nią Grześkowiak trafia do Kirkutu, Palestyny, Egiptu.
W maju 1944 r. Andrzej Grześkowiak brał udział w morderczej, czwartej, walce o klasztor na wzgórzu Monte Cassino. Walka ta pochłonęła wiele istnień ludzkich a Polacy, w szczególności 2 Korpus Polski pod dowództwem gen. Andersa, wsławili się ogromną walecznością, odwagą i zaciętością.
Andrzej Grześkowiak jako żołnierz II Korpusu gen. W. Andersa wraz z 5 Kresową Dywizją Piechoty przeszedł cały szlak. Nie powrócił do kraju, osiadł w Wielkiej Brytanii. Zmarł w 1954 roku w Birmingham i pochowany został na cmentarzu w pobliżu Polskiej Rzymskokatolickiej Parafii - Oscott College Cemetery. Nie wiadomo dlaczego pozostał na obczyźnie. Prawdopodobnie, jako były policjant i więzień obozów sowieckich, obawiał się kolejnych represji.
Żona Andrzeja, Stanisława, w kwietniu 1940 r. została wraz z dziećmi wywieziona do północnego Kazachstanu. Tam, z głodu, zmarł najmłodszy syn Grześkowiaków. Po wojnie Stanisława Grześkowiak wróciła wraz z dziećmi do Polski i zamieszkała w Szczecinie. Swojego męża nigdy więcej nie zobaczyła.

Starszy posterunkowy Andrzej Grześkowiak, za swoją żołnierką odwagę, posiadał następujące odznaczenia:
1. Medal Pamiątkowy Monte Cassino nr 26589.
2. Gwiazdę za Wojnę 1939 – 1945.
3. Gwiazdę Italii.
4. Medal za Wojnę „The War Medal 939-1945” z 18. XI. 1946 r.
5. Medal Wojska po raz pierwszy – Rzeczypospolitej Polskiej Drugiego Korpusu 135/46 z dnia 16. IV. 1946 r.

Wykorzystane źródła

1. Kresowe Stanice r. 2010 – opracowanie Ryszarda Sławczyńskiego
2. Rodacy. Pismo syberyjskie kongresu Polaków w Rosji - nr 2 z 2018 r.
3. Zespół Komendy Wojewódzkiej Policji Państwowej w Poznaniu – Archiwum Państwowe w Poznaniu
4. Centralne Archiwum Wojskowe w Warszawie
5. indeksrepresjonowanych.pl
6. Wikipedia
7. Muzeum Regionalne w Jarocine


Zdjęcia:
1. Pamiątki rodzinne Ryszarda Sławczyńskiego
2. Muzeum Regionalne w Jarocinie
3. Google

Miejsce pamięci

Nazwa miejsca
Ratusz
Lokalizacja
Ratusz

1. Ratusz w Jarocinie (fot. 1)<br /><br /> Murowany ratusz wzniesiony został w latach 1799 – 1804 przez ówczesnego właściciela Jarocina – Franciszka Radolińskiego. Pierwotny wygląd budowli odbiegał znacznie od stanu obecnego. Trójkondygnacyjny, nakryty niskim dachem niewidocznym z poziomu rynku budynek, zwieńczony był wieżyczką, na szczycie której umieszczono posąg bogini obyczajów, porządku i sprawiedliwości – Temidy. Pomieszczenia ratusza wykorzystywane były wówczas nie tylko na potrzeby magistratu, mieściły się tam izba policyjna i sądowa, szynk, kaplica protestancka, a nawet więzienie. Sale ratusza wynajmowane były również na wesela i zabawy.<br /> Swój obecny wygląd Ratusz zawdzięcza kolejnej przebudowie w 1907 r., kiedy miasto obchodziło jubileusz 650-lecia. Wtedy to arkady podcieni ujęto boniowaniem, a wystawki dachowe zwieńczono łukami. Wprowadzono też prostokątne, dwuskrzydłowe okna, a wejście do ratusza znajdujące się dotąd od północnego wschodu przeniesiono na przeciwległą stronę. W wystawce od frontu pojawił się zegar, a narożniki budynku ozdobiono herbami miasta Jarocina, Prowincji Poznańskiej, Prus oraz herbem Radolinów. W okresie międzywojennym trzy ostatnie zastąpiono herbem miasta, który teraz widnieje z każdej strony budowli.<br /> Od samego początku istnienia Ratusza mieściły się tam miejsca zajmowane przez stróżów prawa. W latach 1919 – 1920 stacjonowała tam żandarmeria, od 1920 r. do września 1939 r. w Ratuszu znajdował się Posterunek Policji Państwowej. Policjanci zajmowali pomieszczenia na parterze budynku (wejście od strony dawnej Kasy Oszczędności - obecnie jest tam wejście do czytelni). W piwnicach budynku znajdowały się cele, do których byli doprowadzani zatrzymani przez policjantów różnego rodzaju przestępcy oraz nietrzeźwi. Biorąc pod uwagę fakt, że w okresie międzywojennym na jarocińskim Rynku odbywały się targowiska, gdzie nie brakowało drobnych rzezimieszków, policjanci mieli ręce pełne roboty, a usytuowanie posterunku było najlepszym z możliwych. To w tym budynku swoją służbę, do czasu przeniesienia do Drui, pełnił posterunkowy Andrzej Grześkowiak.

Więcej
Zdjęcia
Zdjęcia miejsca 1.1
Nazwa miejsca
Kościół pw św. Marcina
Lokalizacja
Kościół pw św. Marcina

2. Kościół p.w. Św Marcina w Jarocinie (fot. 2)<br /><br /> Kościół Św. Marcina w Jarocinie to piękna budowla, która powstawała na przestrzeni wieków i nie reprezentuje dziś jednego harmonijnego stylu architektonicznego, za to stanowi ozdobę Rynku, w narożu którego stoi. Pierwsza wzmianka o drewnianym kościele Św. Marcina w Jarocinie pochodzi z 1257 r., kiedy przynależał do parafii w Siedleminie. Parafia jarocińska powstała pod koniec XIII wieku, ale murowaną świątynię w stylu późnogotyckim wzniesiono dopiero w XVI stuleciu. Pierwsze przebudowy miały miejsce w latach 1773 - 1775 za czasów Jana Radolińskiego. W 1838 r. rozebrano starą i wybudowano nową wieżę, zwieńczoną hełmem w kształcie obelisku. Obecny piękny wygląd świątyni jest efektem remontu z lat 1997 - 2007. Kościół Św. Marcina otoczony jest murem z barokowymi bramami i drewnianymi krużgankami. Kościół jest orientowany, poza nawą kryje prezbiterium i kaplice po bokach. Barokowy i rokokowy wystrój świątyni pochodzi z lat 1775 - 1787, cenne są tutaj bogato zdobione ołtarze, konfesjonały, obrazy oraz portrety trumienne Radolińskich. Znamiennym elementem fary w Jarocinie jest zegar słoneczny z 1910 r. <br /> To w tym kościele w 1921 r. związek małżeński zawarli Andrzej Grześkowiak i Stanisława Wielińska. W tym samym kościele, w 1922 r. chrzest przyjęło ich pierwsze dziecko – córka Irena. Zarówno ślubu, jak i chrztu udzielał im Ks. Ignacy Niedźwiedziński proboszcz parafii pw. św. Marcina w Jarocinie w latach 1917 – 1941., który odegrał ważną rolę w rozwoju ruchu konspiracyjnego z przełomu lat 1918/1919, był kapelanem powstańców jarocińskich. Aktywnie działał na polu samorządowym. W okresie od 1 do 30 sierpnia 1922 r. pełnił w zastępstwie urząd burmistrza Jarocina.<br />Od 2016 r. proboszcz parafii p.w. Św. Marcina, prałat Dariusz Matusiak, jest kapelanem jarocińskiej Policji.

Więcej
Zdjęcia
Zdjęcia miejsca 2.1
Nazwa miejsca
Pomnik 5 Kresowej Dywizji Piechoty
Lokalizacja
Pomnik 5 Kresowej Dywizji Piechoty

3. Pomnik 5 Kresowej Dywizji Piechoty (fot. 3)<br /><br /> Pomnik ten znajduje się we Włoszech na wzgórzu 575. Jest to miejsce symboliczne, którego zdobycie zakończyło udział Dywizji w bitwie o Monte Cassino. Wybudowany został już w czerwcu 1944 r. przez żołnierzy 5 KDP. Na kamiennej podstawie ustawiony jest krzyż wykonany ze stalowych kratownic saperskiego mostu Bayley’a. Obok krzyża umieszczono tarcze z orłem i żubrem – symbol Dywizji oraz napisami Wilno i Lwów. Po obu stronach podstawy biegną wykonane z trawertynu schody. Na środku, na kamiennych tablicach, widnieją napisy:<br />Żołnierze 5 Kresowej Dywizji Piechoty<br />Przemocą z ojczyzny wyzuci<br />Poprzez więzienia, obozy, tundry, pustynie, morza<br />W marszu do Polski<br />Stoczyli tu 7-dniowy bój<br />503 poległych, 1531 rannych<br /><br />Oraz<br /><br />W imię praw boskich i ludzkich<br />Za waszą wolność i naszą<br />W spełnianiu testamentu przodków<br />W wykonaniu obowiązków żyjących<br />Jako drogowskaz dla przyszłych pokoleń<br />Za<br />Wilno i Lwów, symbole Rzeczypospolitej<br />Walczyli – umierali - zwyciężali

Więcej
Zdjęcia
Zdjęcie miejsca 3.1
Dokładny opis miejsc

1. Ratusz w Jarocinie (fot. 1)<br /><br /> Murowany ratusz wzniesiony został w latach 1799 – 1804 przez ówczesnego właściciela Jarocina – Franciszka Radolińskiego. Pierwotny wygląd budowli odbiegał znacznie od stanu obecnego. Trójkondygnacyjny, nakryty niskim dachem niewidocznym z poziomu rynku budynek, zwieńczony był wieżyczką, na szczycie której umieszczono posąg bogini obyczajów, porządku i sprawiedliwości – Temidy. Pomieszczenia ratusza wykorzystywane były wówczas nie tylko na potrzeby magistratu, mieściły się tam izba policyjna i sądowa, szynk, kaplica protestancka, a nawet więzienie. Sale ratusza wynajmowane były również na wesela i zabawy.<br /> Swój obecny wygląd Ratusz zawdzięcza kolejnej przebudowie w 1907 r., kiedy miasto obchodziło jubileusz 650-lecia. Wtedy to arkady podcieni ujęto boniowaniem, a wystawki dachowe zwieńczono łukami. Wprowadzono też prostokątne, dwuskrzydłowe okna, a wejście do ratusza znajdujące się dotąd od północnego wschodu przeniesiono na przeciwległą stronę. W wystawce od frontu pojawił się zegar, a narożniki budynku ozdobiono herbami miasta Jarocina, Prowincji Poznańskiej, Prus oraz herbem Radolinów. W okresie międzywojennym trzy ostatnie zastąpiono herbem miasta, który teraz widnieje z każdej strony budowli.<br /> Od samego początku istnienia Ratusza mieściły się tam miejsca zajmowane przez stróżów prawa. W latach 1919 – 1920 stacjonowała tam żandarmeria, od 1920 r. do września 1939 r. w Ratuszu znajdował się Posterunek Policji Państwowej. Policjanci zajmowali pomieszczenia na parterze budynku (wejście od strony dawnej Kasy Oszczędności - obecnie jest tam wejście do czytelni). W piwnicach budynku znajdowały się cele, do których byli doprowadzani zatrzymani przez policjantów różnego rodzaju przestępcy oraz nietrzeźwi. Biorąc pod uwagę fakt, że w okresie międzywojennym na jarocińskim Rynku odbywały się targowiska, gdzie nie brakowało drobnych rzezimieszków, policjanci mieli ręce pełne roboty, a usytuowanie posterunku było najlepszym z możliwych. To w tym budynku swoją służbę, do czasu przeniesienia do Drui, pełnił posterunkowy Andrzej Grześkowiak.

2. Kościół p.w. Św Marcina w Jarocinie (fot. 2)<br /><br /> Kościół Św. Marcina w Jarocinie to piękna budowla, która powstawała na przestrzeni wieków i nie reprezentuje dziś jednego harmonijnego stylu architektonicznego, za to stanowi ozdobę Rynku, w narożu którego stoi. Pierwsza wzmianka o drewnianym kościele Św. Marcina w Jarocinie pochodzi z 1257 r., kiedy przynależał do parafii w Siedleminie. Parafia jarocińska powstała pod koniec XIII wieku, ale murowaną świątynię w stylu późnogotyckim wzniesiono dopiero w XVI stuleciu. Pierwsze przebudowy miały miejsce w latach 1773 - 1775 za czasów Jana Radolińskiego. W 1838 r. rozebrano starą i wybudowano nową wieżę, zwieńczoną hełmem w kształcie obelisku. Obecny piękny wygląd świątyni jest efektem remontu z lat 1997 - 2007. Kościół Św. Marcina otoczony jest murem z barokowymi bramami i drewnianymi krużgankami. Kościół jest orientowany, poza nawą kryje prezbiterium i kaplice po bokach. Barokowy i rokokowy wystrój świątyni pochodzi z lat 1775 - 1787, cenne są tutaj bogato zdobione ołtarze, konfesjonały, obrazy oraz portrety trumienne Radolińskich. Znamiennym elementem fary w Jarocinie jest zegar słoneczny z 1910 r. <br /> To w tym kościele w 1921 r. związek małżeński zawarli Andrzej Grześkowiak i Stanisława Wielińska. W tym samym kościele, w 1922 r. chrzest przyjęło ich pierwsze dziecko – córka Irena. Zarówno ślubu, jak i chrztu udzielał im Ks. Ignacy Niedźwiedziński proboszcz parafii pw. św. Marcina w Jarocinie w latach 1917 – 1941., który odegrał ważną rolę w rozwoju ruchu konspiracyjnego z przełomu lat 1918/1919, był kapelanem powstańców jarocińskich. Aktywnie działał na polu samorządowym. W okresie od 1 do 30 sierpnia 1922 r. pełnił w zastępstwie urząd burmistrza Jarocina.<br />Od 2016 r. proboszcz parafii p.w. Św. Marcina, prałat Dariusz Matusiak, jest kapelanem jarocińskiej Policji.

3.  Pomnik 5 Kresowej Dywizji Piechoty (fot. 3)<br /><br /> Pomnik ten znajduje się we Włoszech na wzgórzu 575. Jest to miejsce symboliczne, którego zdobycie zakończyło udział Dywizji w bitwie o Monte Cassino. Wybudowany został już w czerwcu 1944 r. przez żołnierzy 5 KDP. Na kamiennej podstawie ustawiony jest krzyż wykonany ze stalowych kratownic saperskiego mostu Bayley’a. Obok krzyża umieszczono tarcze z orłem i żubrem – symbol Dywizji oraz napisami Wilno i Lwów. Po obu stronach podstawy biegną wykonane z trawertynu schody. Na środku, na kamiennych tablicach, widnieją napisy:<br />Żołnierze 5 Kresowej Dywizji Piechoty<br />Przemocą z ojczyzny wyzuci<br />Poprzez więzienia, obozy, tundry, pustynie, morza<br />W marszu do Polski<br />Stoczyli tu 7-dniowy bój<br />503 poległych, 1531 rannych<br /><br />Oraz<br /><br />W imię praw boskich i ludzkich<br />Za waszą wolność i naszą<br />W spełnianiu testamentu przodków<br />W wykonaniu obowiązków żyjących<br />Jako drogowskaz dla przyszłych pokoleń<br />Za<br />Wilno i Lwów, symbole Rzeczypospolitej<br />Walczyli – umierali - zwyciężali

 

Żywa lekcja historii

Opis przeprowadzonej żywej lekcji historii

Organizowana przez nas żywa lekcja historii miała dwa etapy.

Dnia 16 kwietnia br. odbyła się jej pierwsza część. Zaprosiłyśmy 1 klasę o profilu policyjno-prawnym oraz uczniów 3 klasy gimnazjum z Zespołu Szkół nr 3, na niecodzienną lekcję. Na początku wysłuchaliśmy prezentacji pani asp. Agnieszki Zaworskiej o powstawaniu Komendy Powiatowej w Jarocinie. Następną cześć spotkania poprowadził zaproszony przez nas gość – Pan Ryszard Sławczyński z Wrocławia. Pan Ryszard jest wnukiem naszego bohatera Andrzeja Grześkowiaka i od kilku już lat zbiera informacje dotyczące rodziny Grześkowiaków, poszukuje tez informacji o służbie swojego dziadka w przedwojennej Policji. Pan Ryszard opowiedział nam o losach swojej rodziny po wybuchu II wojny światowej, o tym jak wyglądało życie Andrzeja Grześkowiaka – pobyt w obozach i wreszcie walka z Niemcami jako żołnierz Armii Andersa. Z zaciekawieniem słuchaliśmy także o losach najbliższych naszego bohatera, którzy zostali zesłani na poniewierkę w Kazachstanie. Podczas prelekcji naszego gościa uczniowie przenieśli się na chwile do Ikrkucka, Kazachstanu i daleką Syberię ponieważ Pan Ryszard również opowiedział nam o tych miejscach i pokazał zdjęcia ze swoich podróży w poszukiwaniu korzeni.
Drugi etap organizowanej przez nas żywej lekcji historii odbył się 15 maja podczas Wieczoru z historią Policji zorganizowanego w Komendzie Powiatowej Policji w Jarocinie. Uczestniczyli w niej mieszkańcy naszego powiatu mogli wysłuchać prelekcji na temat powstania Policji Państwowej w Jarocinie i obejrzeć wystawę ku pamięci patrona Wielkopolskiej Policji – insp. Wiktora Ludwikowskiego. My na ten dzień przygotowaliśmy prezentację, przy pomocy której przybliżyliśmy obecnym osobom, sylwetkę Andrzeja Grześkowiaka.
Podczas zorganizowanych przez nas lekcji historii uświadomiłyśmy sobie, że mieszkańcy powiatu jarocińskiego mają bardzo małą wiedzę o tej formacji w okresie międzywojennym i, że takie spotkania powinny być organizowane częściej, by ludzie mogli poznać historie miejsc w których żyją oraz ludzi, którzy przed laty dbali tu o ład i porządek publiczny.

Łącznie w obu lekcjach historii udział wzięło ok 90 osób

Zdjęcia
Zdjęcie 1 Zdjęcie 2 Zdjęcie 3 Zdjęcie 4 Zdjęcie 5
Pliki
do góry