Policjanci w służbie historii Wyprawa laureatów konkursu oczami laureatów - Aktualności -

Policjanci w służbie historii Konkurs dla uczniów „klas policyjnych”

Nawigacja

Wyprawa laureatów konkursu oczami laureatów

Uczestnicy wyprawy edukacyjnej do Miednoje mieli możliwość napisania własnej relacji z tego wyjazdu.

Prezentujemy ich prace.

 

Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie zapomnij o mnie.

  Adam Mickiewicz  Dziady cz. III

 

My nie zapomnimy….   Nie da się zapomnieć…

Dźwięku dzwonu wyłaniającego się spod ziemi, zdającego się przemawiać głosami bestialsko zamordowanych. Tysięcy imiennych tabliczek ułożonych wzdłuż alei, która wydawała się nie mieć końca i ukazywała ogrom zbrodni na polskich jeńcach wojennych, wziętych do niewoli. Żeliwnej ściany, w centrum Polskiego Cmentarza Wojennego w Miednoje, pokrytej nazwiskami niewinnych. Kilkunastu ośmiometrowych krzyży symbolizujących zbiorowe mogiły. Uroczystej Mszy Świętej, w której braliśmy czynny udział. Potęgującej znaczenie tego wydarzenia ciszy lasu, która mówiła tak wiele. Naszych odczuć podczas wizyty                     w Ostaszkowie, który zachwycił nas swoim pięknem a zarazem przyprawił nas o dreszcze, gdy uświadomiliśmy sobie, że przebywamy w tym samym miejscu, w którym NKWD przed laty więziło wojennych jeńców, później mordowanych w Twerze. Cmentarza w Ponarach, gdzie zostało pochowanych sto tysięcy ludzi niezasługujących na śmierć. Dumy,              która rozpierała nas podczas składania hołdu naszym zmarłym rodakom, poprzez zapalenie zniczy, wystawienie posterunków honorowych i modlitwę za ich dusze.

Było to dla nas zetknięcie się z historią, namacalnymi faktami, a nie naszymi wyobrażeniami. Nawiedzenie Cmentarza w Miednoje jak i w Ponarach wywarło na nas ogromne wrażenie, sprawiło, że zamarliśmy na parę uderzeń serca* oraz na zawsze zapisało się w naszej pamięci.

W tym roku przypada setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Wizyta             w miejscach kaźni Polaków pobudziła dodatkowo nasze uczucia patriotyczne. Szczególne znaczenie w tak ważną rocznicę miało dla nas również odwiedzenie Zułowa (miejsca związanego z początkiem życia Józefa Piłsudskiego) oraz kościoła w Powiewiórkach, gdzie Marszałek został ochrzczony.

Kiedy dodamy do tych wszystkich niesamowitych przeżyć zwiedzanie Wilna, Kowna, Trok, Dyneburga, Ejszyszek i Moskwy nocą oraz wspaniałą ekipę organizatorów, koordynatorów, uczestników i przewodników, mamy idealny wyjazd edukacyjny, który zmienił nasz światopogląd, spojrzenie na odległą historię naszego kraju, a nawet nasze życie.

*cytat z książki Katarzyny Michalak – Promyk nadziei

 

Zespół Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego im. Stanisława Staszica w Kościelcu

Opiekun: Aneta Gorzkowska

Zofia Bartczak, Aleksandra Grabska

*****

 

Tak jeden za drugim podawał swe nazwisko,
Ostatnie to słowa w ich życiu,
Ostatnie pytanie, ostatnia odpowiedź,
i jedna kula, to wszystko...

A w doły jak kamień w wodę wrzucano,
Bezgłośnym hukiem spadając,
Przez chwile szybując i niknąc wśród ciał,
Wśród swoich najbliższych kompanów   

                                                           (Horytnica „Katyńskie Łzy”)

 

 

Słowa tej piosenki oddają to, co czułyśmy będąc w Twerze, gdzie z zaszczytem stanęłyśmy w Posterunku Honorowym oraz w Miednoje. To właśnie miejsca bezpośrednio związane z tragicznymi losami funkcjonariuszy Polskiej Policji Państwowej wywołały w nas największe wrażenie, zmusiły do zadumy i refleksji.

 

Nieobca była nam tematyka historii Policji, wiedziałyśmy jaki los spotkał wielu z tych, którzy w granatowym policyjnym mundurze wyruszyli na wschodnie granice polski, by tam po sformowaniu się w oddziały, bronić wspólnie z wojskiem naszego kraju. Słyszałyśmy o Twerze, Ostaszkowie i Miednoje. Ale słyszeć to nie to samo, co widzieć. Gdy rankiem 2 września, ubrani w mundury, jechaliśmy do Tweru, serca biły mocniej. Wiedziałyśmy, że jest to miejsce, w którym zostało rozstrzelanych 6 tysięcy polskich policjantów. Że jeden po drugim, po szybkim przesłuchaniu, wchodzili do celi, w której byli mordowani pojedynczo, strzałem w tył głowy. Stojąc w posterunku honorowym, widząc skupienie uczestników uroczystości, trudno było zapanować nad własnymi łzami. Co oni, wtedy, ponad 78 late temu czuli. Czy wiedzieli, że to ich ostatnia droga?

 

Kolejnym etapem tego dnia był udział wszystkich uczestników wyjazdu w uroczystościach na Cmentarzu Wojennym w Miednoje. Nasza trójka, wraz z kilkoma innymi reprezentacjami szkół średnich miała zaszczyt brać w nich udział jako poczty sztandarowe. Było to dla nas ogromne wyróżnienie i zaszczyt, że w taki sposób możemy oddać hołd tym, którzy oddali życie za to, byśmy my mogli żyć w wolnym kraju. Po uroczystościach odszukaliśmy tablice z nazwiskami opisanymi przez nas bohaterów i zapaliliśmy na nich znicze. Było to dla nas niezwykle ważne, by te miejsca odnaleźć, by zrobić zdjęcie palących się na nich lampek, gdyż obiecałyśmy to synowi naszego bohatera – Panu Zenonowi Dominiczakowi. Wiemy, jak ważne jest dla niego by historia życia jego ojca i innych pochowanych tam policjantów, nie została zapomniana, by dowiedzieli się o niej inni ludzie a dzięki temu uczyli się szacunku dla swoich przodków.

 

Tego samego dnia udaliśmy się do klasztoru w Ostaszkowie. Przepiękny, budzący zachwyt swym ogromem i położeniem zespół klasztorny wzbudził w nas zachwyt. Byłyśmy pod wrażeniem nie tylko budowli ale i goszczących nas mnichów, którzy ujęli nas soją otwartością i uprzejmością. Nie kryłyśmy także zachwytu, gdy podczas uroczystej kolacji uraczyli nas przepięknym wykonaniem muzycznym kilku utworów. Na chwilę przenieśliśmy się w jakby inny świat, inny czas. Jednak w nocy, gdy położyliśmy się do łóżek w swoich pokojach gościnnych, dopadła nas nostalgia. Przecież to jest to samo miejsce, te same pokoje, w których niemal 80 lat temu więzieni byli polscy policjanci. My kładłyśmy się do łóżek najedzone do syta, oni wtedy cierpieli z głodu. My miałyśmy do dyspozycji pokoje 4, 5 i 6 osobowe, oni spali w nich ściśnięci na piętrowych łóżkach. Średnio po 40 osób w jednym pomieszczeniu. Zimą, przy 40-stopniowym mrozie własnoręcznie budowali groblę łączącą wyspę z lądem stałym. Tą samą, którą my spacerowałyśmy. Tragizmu tego miejsca dopełniło poranne bicie dzwonu w miejscowej cerkwi. Pobytu w Ostaszkowie nie zapomnimy nigdy i mamy nadzieję, że kiedyś dane będzie nam tam wrócić.

 

Nasz wyjazd to jednak nie tylko pobyt w miejscach tragicznych. Dzięki niemu mogłyśmy zobaczyć Rosję, o której tak naprawdę słyszałyśmy niewiele pozytywnych opinii. Jak się okazało, nie do końca prawdziwych. Nam Rosja kojarzyć będzie się z przepiękną Moskwą, którą mogłyśmy zobaczyć zarówno w świetle dziennym jak i nocnym. To co zwróciło naszą uwagę, to przede wszystkim porządek tam panujący. Nigdzie nie było walających się śmieci, niedopałków czy pustych butelek.

 

Miejscem, które zrobiło na nas duże wrażenie był także zamek w Trokach na Litwie, do którego prowadził drewniany most nad jeziorem.

 

Podczas tych kilku dni był czas na różnego rodzaju emocje: radość, żarty ale i na zadumę. Poznałyśmy uczniów z innych szkół, nawiązałyśmy nowe kontakty, które mamy nadzieję podtrzymywać.

 

Ze swojej strony chcemy tez podziękować organizatorom za wręczenie nam dyplomów w tak wyjątkowym miejscu jak Ostaszków. Było to dla nas ogromne zaskoczenie ale też podwójne wyróżnienie. Że to właśnie w tym miejscu, które jest tak ważną częścią opisywanej przez nas historii i losów polskich funkcjonariuszy policji Państwowej. Ten moment zostanie w naszej pamięci na zawsze, jako ten najważniejszy i niepowtarzalny.

 

 

Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Jarocinie im. Eugeniusza Kwiatkowskiego

Opiekun: Agnieszka Zaworska

Liliana Mazur, Zuzanna Kubiak, Maksima Nowak

 

*****

FOTORELACJA - ZOBACZ

 

Liceum Ogólnokształcące w Kołaczycach

Opiekun: Ewa Śmietana

Kamila Wojdyła, Karolina Długosz, Barbara Gierut

do góry